20 lutego, 2026

Rabacja galicyjska.                     Jak bunt klasowy polskiego chłopstwa, zmieniono w kolorową rewolucję imperialistów
🔴

Właśnie minęła 180 rocznica Rabacji Galicyjskiej, kiedy w lutym 1846 roku na terenie Galicji Zachodniej, rozgorzał bunt chłopów.

Rabacja z punktu widzenia analizy klasowej miała słuszne założenia – wystąpienie chłopów przeciwko feudalnemu uciskowi i wyzyskowi przez szlachtę. Był to niewątpliwie wybuch (choć zdetonowany przez siły imperialne) długo tłumionej nienawiści klasowej wobec systemu pańszczyźnianego, który przez stulecia utrwalał niewolę i nędzę ludu wiejskiego. Choć chłopi stanowili ogromną większość społeczeństwa, ich bunt rozbijał się o materialne ograniczenia – biedę i słabe uzbrojenie, oraz o słabą świadomość klasową. Nie mieli dostępu do środków produkcji a więc nie mogli produkować nowoczesnej broni, mimo to coraz częściej odważali się występować przeciwko klasie posiadającej, domagając się sprawiedliwości społecznej. Jednak Rabacja galicyjska była cynicznie podsycana przez Austriaków i ostatecznie stłumiona przez wojska austriackie, które — gdy osiągnęły swój cel polityczny — brutalnie ją zakończyły.

Na celowe działanie zaborców austriackich wskazuje także zbieżność dat: rabacja chłopska wybuchła w nocy z 19 na 20 lutego, a powstanie krakowskie było zaplanowane na 20 lutego. Ostatecznie wybuchło w nocy z 20 na 21 lutego.


,,W Krakowie ogłoszono „Manifest do narodu polskiego”, w którym wzywano do narodowego powstania, zrównania stanów, uwłaszczenia chłopów i równych praw dla Żydów.” Z tymi postulatami miejskimi nie udało się dotrzeć wcześniej wystarczająco szeroko do chłopów. Podobnie jak niemożliwe było zrównanie stanów i klas, bez likwidacji podziału klasowego i znacjonalizowania środków produkcji.

Rabacja była przebłyskiem świadomości klasowej polskiego chłopstwa, zapowiadającym późniejsze dążenia emancypacyjne i socjalne. Została jednak wykorzystana przez imperialistów do stłumienia powstania krakowskiego, które miało na celu obalenie cesarskiej władzy austriackiej i przywrócenie państwa polskiego. W tym kontekście przypomina współczesne kolorowe rewolucje, gdzie część społeczeństwa obywatelskiego jest szkolona przez zagraniczne fundacje, m.in. z funduszy USAID, aby później posłużyć do buntu przeciwko władzy i wspomóc obsadzenie marionetkowego rządu, realizującego interesy imperium już bez przeszkód.

W dłuższej perspektywie rabacja dokonała czegoś przełomowego – ujawniła społeczny wymiar polskiego problemu narodowego. Bez zniesienia feudalizmu i wyzwolenia chłopów nie można było mówić o wolności narodowej i wyzwoleniu narodowym. Trzeba przy tej okazji uwzględnić, że sformułowanie „Jedność społeczeństwa jest niemożliwa, jeśli interesy klasowe dominują nad interesem narodowym” jest ideologicznym złudzeniem burżuazyjnym, ponieważ zakłada istnienie wspólnego interesu narodowego, który miałby łączyć wszystkie klasy.
Taki interes nie istnieje w społeczeństwie klasowym, ponieważ interesy klas są z natury antagonistyczne. Społeczeństwo klasowe równa się społeczeństwo antagonistyczne. W niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie istnieją klasy wyzyskujące i wyzyskiwane. W kapitalizmie są to co najmniej dwie zantagonizowane klasy:

  • burżuazja – właściciele środków produkcji, czerpiący zyski z cudzej pracy,
  • proletariat – ludzie pracy, pozbawieni własności, którzy zmuszeni są do sprzedaży swojej siły roboczej.

Między nimi zachodzi sprzeczność interesów:

  • burżuazja dąży do maksymalizacji zysku, a więc wyzysku i ucisku
  • proletariat i chłopstwo do skrócenia czasu pracy, wyższej płacy i zniesienia wyzysku i ucisku, a następnie przywrócenia środków produkcji społeczeństwu.

Dlatego nie mogą mieć wspólnego interesu narodowego, bo ten musiałby godzić interesy klas wyzyskujących i wyzyskiwanych — co jest niemożliwe.

,,Nie ma interesu narodowego — są tylko interesy klasowe.
Każdy „naród” w społeczeństwie klasowym jest polem walki między klasami o władzę i własność środków produkcji.”

Dlatego jedność narodowa jest albo fikcją, albo przymusem ideologicznym, który maskuje nierówności. Prawdziwa jedność społeczeństwa jest możliwa dopiero w społeczeństwie bezklasowym, gdy znikają sprzeczności klasowe — czyli dopiero po zniesieniu kapitalizmu.

,,Ziemianie w tym arystokraci zarzucali zwolennikom Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, że to ich radykalizm społeczny przejawiający się w sformułowaniu postulatu zniesienia pańszczyzny, oraz programu działań na rzecz poprawy położenia chłopów był przyczyną tragicznych wydarzeń, że to chęć modernizacji relacji społecznych na wsi podburzyła chłopów.

Aleksander Wielopolski w liście do austriackiego księcia i kanclerza Metternicha, wskazywał, że wina za te tragiczne wydarzenia leży po stronie austriackiej, a jedynym monarchą gwarantującym bezpieczeństwo ziemiaństwu jest car Rosji.”

Analiza tego polskiego szlachcica minęła się jak wiemy z prawdą nie tylko klasową. To właśnie car Rosji, dokonał uwłaszczenia chłopów (a więc wystąpił przeciwko ,,bezpieczeństwu” ziemiaństwa) w Królestwie Polskim w 1864 r. a wcześniej w 1861 r. w Rosji. Oczywiście nie był to gest humanitarny a typowy przykład burżuazyjno-feudalnego kompromisu, w którym klasa panująca znosi stary system feudalny, ale tylko po to, by utrwalić własną dominację. Car uwłaszczył chłopów, by uniknąć rewolucji, a nie by stworzyć równość i sprawiedliwość społeczną – znieść wyzysk klasowy. Podobnie kapitaliści idą na pewne ustępstwa socjalne wobec proletariatu, aby nie dopuścić do rewolucji socjalistycznej a co za tym idzie, zwrotu zawłaszczonych przez nich środków produkcji społeczeństwu i utraty zysku z pracy klasy przez nich wyzyskiwanej. Zysk z pracy wówczas zostałby w rękach społeczeństwa, lub w jego imieniu zainwestowany przez państwo socjalistyczne w rozwój jego dobrobytu, jak to ma obecnie miejsce w Chińskiej Republice Ludowej.

W tym sensie uwłaszczenie 1864 roku było kontrrewolucją w przebraniu reformy – miało zapobiec powstaniu ludowemu, które mogłoby zagrozić całemu systemowi caratu.

Galicja była społeczeństwem silnie klasowo podzielonym:

  • Szlachta i inteligencja – posiadały ziemię, kontrolowały administrację i prawo, organizowały ruchy narodowe (np. powstanie krakowskie),
  • Chłopi – biedni, wyzyskiwani przez pańszczyznę, bez ziemi, bez broni, żyjący w ciągłym ucisku, nędzy i upokorzeniu, praktycznie bez praw.

Liczebnie chłopi pańszczyźniani stanowili przytłaczającą większość społeczeństwa, ale ich interesy klasowe były sprzeczne z interesami szlachty, nawet jeśli hasła powstania były „narodowe”.

„Naród” nie jest jednolitym, ani też naturalnym tworem, nie jest też jednością klasową – interesy klasy wyzyskującej i wyzyskiwanej są sprzeczne. Państwo jest narzędziem w rękach klasy panującej. To oznacza, że tzw. interes narodowy to w praktyce interes klasy posiadającej, który zostaje przedstawiony jako wspólny i ogólny.

„Naród” to ideologiczna zasłona, za którą burżuazja ukrywa swoje własne interesy klasowe. Gdy mówi o „rozwoju narodowej gospodarki”, chodzi o zyski elit, a nie o dobro pracujących. Gdy państwo prowadzi wojnę „w obronie ojczyzny”, w rzeczywistości chodzi o obronę rynków i kapitału, oraz utrwalenie dyktatury kapitału.

Chłopi nie mogli więc wspierać powstania szlachty, jeśli nie uwzględniła ona ich interesów materialnych. Z postulatami uwłaszczenia dotarła do chłopów galicyjskich administracja austriacka, choć nie zamierzała ich realizować.

Szlachta organizowała powstanie narodowe, ale nie próbowała wcześniej dotrzeć do szerokich mas z realnymi reformami społecznymi. Nie mogła więc liczyć na wsparcie uciskanej przez siebie większości. Ruch narodowy upadł, bo elita narodowa i klasa uciskana miały sprzeczne interesy, a zewnętrzna potęga imperialna w tym przypadku Austria, je wykorzystała. Podobnie rozbiory Polski były nie tylko wynikiem przewagi militarnej sąsiadów, ale także konsekwencją wewnętrznego konfliktu klasowego i obrony interesów panującej elity. Szlachta wybrała własny zysk i przywileje, a nie suwerenność państwową i emancypację ludu. Rozbiory Polski w latach 1772, 1793 i 1795 były przede wszystkim konsekwencją wewnętrznej walki klas. Oraz obrony własnych interesów przez klasę wyzyskującą – szlachtę, która zwróciła się o pomoc w pacyfikacji buntu klasowego chłopstwa do swoich odpowiedników klasy posiadającej i panującej za granicą. To klasa posiadająca, broniąc swoich przywilejów i utrzymując wyzysk chłopów poprzez pańszczyznę, doprowadziła do chaosu i osłabienia wewnętrznego kraju, co umożliwiło interwencję z zewnątrz. We wszystkich trzech zaborach sprzeczności klasowe w społeczeństwie polskim zostały przez zaborców umiejętnie wykorzystane, choć w różny sposób. W zaborze austriackim władze cesarskie nie oparły się na współpracy ze szlachtą, lecz przeciwnie — wykorzystały klasowy gniew chłopów przeciwko niej, osłabiając powstanie krakowskie. W zaborze rosyjskim car ogłosił uwłaszczenie chłopów w 1864 roku, w czasie powstania styczniowego, by oderwać lud wiejski od sprawy narodowej i pozbawić powstanie zaplecza społecznego, jednocześnie wzmacniając lojalność wobec caratu. Natomiast w zaborze pruskim władza oparła się na sojuszu klasy ziemiańskiej (junkrów) i burżuazji z monarchią, modernizując państwo odgórnie, bez udziału ludu i wykorzystując feudalną słabość Polski do rozszerzenia swoich wpływów. We wszystkich przypadkach zaborcy wykorzystywali sprzeczności klasowe w społeczeństwie polskim, a klasy posiadające – niezależnie od zaboru – wybierały własny interes i zachowanie przywilejów, nawet kosztem utraty niepodległości i zniewolenia narodowego.

Chłopi, jako klasa wyzyskiwana, nie mogli więc utożsamić się z hasłami narodowymi, a brak ich poparcia osłabił powstania narodowe i ruchy oporu wobec zaborców. W przypadku powstania krakowskiego – rebelia galicyjska chłopów, zdetonowana celowo przez imperializm, wspomogła jego zdławienie.

Z perspektywy marksistowskiej, upadek państwa polskiego był efektem sprzecznych interesów klasowych, które uniemożliwiły zjednoczenie społeczeństwa w walce o niepodległość i sprawiedliwość społeczną.

Widać na tym przykładzie, że dopiero zniesienie pańszczyzny i reforma rolna, będące krokiem w kierunku zmniejszenia rozwarstwienia społecznego, mogły stworzyć podstawę do rzeczywistej jedności przeciw zaborcy. Przykład potwierdzający powyższą tezę przyniosła dopiero rewolucja 1905 roku. Wtedy robotnicy i chłopi w Królestwie Polskim wystąpili nie tylko przeciw caratowi, ale i przeciw krajowym kapitalistom, łącząc walkę narodowo-wyzwoleńczą ze społeczną.

Rabacja galicyjska była pierwszą jaskółką, nie czyniącą jeszcze wiosny ludów. To Rewolucja 1905 roku była tą, gdy klasy ludowe zaczęły rozumieć, że walka o niepodległość musi być jednocześnie walką o zniesienie wyzysku jednej klasy przez drugą.


3 odpowiedzi do „Rabacja galicyjska. Jak bunt klasowy polskiego chłopstwa, zmieniono w ,,kolorową rewolucję” imperialistów?”

  1. Awatar admin
    admin

    Kilka moich przemyśleń i propozycji tematycznej bloga:
    – Solidne źródło historyczne, można się dowiedzieć mało znanych rzeczy na temat historii Polski, Europy oraz państw dotkniętych zależnością kolonialną;
    – Ciekawa analiza bieżących wydarzeń politycznych z perspektywy marksizmu-leninizmu;
    – Bardzo wartościowy materiał obrazujący za pomocą tabelek miejsce Polski jako kraju półperyferyjnego;
    Brakuje mi/mam niedosyt:
    – analizy zjawisk dotyczących – jakby nie było – adresatów ideologii m-l, czyli proletariatu, takich jak przede wszystkim bezrobocie. To, że problem ten jest traktowany naskórkowo w środkach masowego przekazu i systematycznie zamiatany pod dywan, nie znaczy, że nie jest ważny; wprost przeciwnie, powinien stać się przedmiotem poważnej analizy klasowej. Dobrze byłoby też, gdybyście oparli się na swoich doświadczeniach i doświadczeniach znajomych/rodziny – przecież jest zjawisko wpisane w naturę pracy najemnej! Nalegam na rozważenie tej propozycji, tym bardziej, że jest „na czasie” – w Polsce obserwujemy przecież masowe zwolnienia od co najmniej pół roku i nie można pozwolić moim zdaniem na to, aby znowu przeszedł odbiorcom koło nosa i został sprowadzony do danych, cyferek i propagandy klasy rządzącej. Tak zwana lewica parlamentarna dawno przestała pełnić swoją rolę katalizatora napięć między pracownikami a pracodawcami (czy jak kto woli, pracobiorcami) – należy ten moment dobrze wykorzystać do edukowania czytelników na temat bezrobocia.
    – inny ważny problem, który dotyczy „ludzi pracy”, a który wymaga moim zdaniem aktualizacji teoretycznej to to, czy ta klasa „z automatu” oznacza ten sam interes klasowy? Wydaje mi się, że problem jest dużo bardziej złożony, bowiem nie sama przynależność do klasy pracującej determinuje świadomość – nasza rola w produkcji, role społeczne wyznaczane przez przynależność do określonego sektora w gospodarce jest równie decydującym czynnikiem, jeśli nie większym (!). Jeżeli rozbieżność mentalną będzie się sprowadzać do „fałszywej świadomości klasowej”, to jest to poważne upraszczanie rzeczywistości, co będzie prowadziło do tego, że grupa docelowa bloga pozostanie w tym miejscu, w którym jest do tej pory – innymi słowy, pozbawiona szansy budowania solidarności. Warstwowość jest czymś, co poważnie utrudnia, jeśli nie uniemożliwia budowanie jej.
    – przyjrzyjcie się też, proszę innemu ciekawemu zjawisku w świecie pracy. Czy nie macie wrażenia, że kapitał używa nowe zawody, takie jak influencer, coach, terapeuta jako nośniki dominującej ideologii? Czy nie sądzicie, że w wielu przypadkach ich przedstawiciele nie zasługują na miano nowej arystokracji pracowniczej? Przecież ta warstwa jest łącznikiem między proletariatem a burżuazją. Obecnie prestiż specjalistów IT trochę się osłabiła – boom na programistów mamy już za sobą, ale zobaczcie jak w ich miejsce wchodzą inni ludzie, którzy wypełniają z sukcesem tę lukę.
    Jeżeli ktoś będzie chętny odnieść się do moich propozycji tematów, będę wdzięczna.

    1. Awatar admin

      Dziękujemy za mądry i inspirujący komentarz, oraz propozycje tematów. Odniesiemy się wkrótce do kwestii przez panią poruszonych. Tak z marszu oczywiście bezrobocie jest systemowe i wymuszone nie tylko przez kryzys gospodarczy, ale i próbę odzyskania szybkiej stopy zwrotu przez imperializm. Presja na zwiększanie wydatków zbrojeniowych jest mechanizmem transferu środków z polskiego budżetu do kieszeni amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Im większe zagrożenie (kreowane przez samą politykę imperialną), tym więcej pieniędzy trafia do metropolii, a mniej zostaje na edukację, zdrowie czy mieszkalnictwo, oraz miejsca pracy.

      1. Awatar admin
        admin

        Dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam 🙂

Skomentuj admin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *